BLOG


Projekt KRAKÓW-BERLIN XPRS nominowany przez Redakcję Gazety Wyborczej do krakowskich KULTURALNYCH ODLOTÓW 2011 w kategorii MIEJSCE! Wszystkich sympatyków projektu Kraków-Berlin XPRS prosimy o wsparcie w głosowaniu: http://krakow.gazeta.pl/krakow/0,35802.html
Dziękujemy!

Von Małgorzata I. Niemczyńska, Berlin

Unter besonderer Aufsicht

Fast eineinhalb Jahre Vorbereitung und dann 10 Stunden Fahrt. War das die Sache wert? Den Organisatoren und Teilnehmern des „Kraków-Berlin XPRS“ Projekts, welches am Samstag im Zug stattfand, raubt diese Frage wohl nicht den Schlaf.

„Wir hoffen, dass Sie auf dieser Reise weder eine Verspätung noch eine Beschleunigung erleben“, so Michał Olszewski, Autor, Schriftsteller und Mitorganisator des Projekts zu den Reisenden, als sich der Zug am Samstag um 7.30 auf seinen Weg machte. Verabschiedet wurde er dabei von Orchesterklängen… Kaiser Franz und der Schauspielerin Helena Modrzejewska.

Außergewöhnliche Gäste sollte es auf dieser Strecke noch mehr geben. Und die gab es auch. Den ersten Reisenden kennen wir nur aus den Erzählungen von Danuta (in dieser Rolle die großartige – wie bei einem Theaterauftritt zu früher Stunde – Iwona Bielska). Die Schauspielerin des „Stary Teatr“ spielte mit Hingabe die Rolle der von Fidel Castro verführten Schlesierin, welche nach Jahren noch auf ein Wiedersehen mit dem Führer aus Kuba und vielleicht einen kurzen Aufenthalt in einem Kurort auf der Insel (gemeinsam mit Mann) hofft. Leidenschaftlich verteidigte sie ihren „El Commandante“. Danuta informierte die Reisenden: „Ich denke, dass die Welt ihn nicht verstanden hat!“. Nach einer kurzen Pause fügte sie hinzu: „Er sprach doch auf Spanisch“.

Die Vorstellungen im Zug wechselten mit einer Geschwindigkeit, von welcher die Polnischen Staatsbahnen in der Regel nur träumen können. Im Barwagen fand die kulinarische Vorstellung von Wojciech Nowicki und Stanisław Mancewicz in Krakauer Mützen statt, die beiden Journalisten und Feinschmecker wurden von einem gewissen Maciej aus der Provinz unterstützt, dem einzigen nicht trinkenden Barmann, wie man ihn liebevoll bezeichnet. Aus dem „Atlas der Suchen“ lasen sie den Reisenden einen Artikel über ein Bakterium vor, welches auf der Trasse des EC Wawel besonders oft vorkommt, weiters lasen sie auch Fragmente des Stücks „Moskwa-Pietuszki“ von Wieniedikta Jerofiejewa vor.

Literarisch und sportlich ging es in einem anderen Wagen zu, in welchem Thomas Urban sein Buch über die deutsch-polnischen Beziehungen im Fußball (welches auf Polnisch zur Euro 2012 erscheinen soll, im Moment nur auf Deutsch erhältlich) präsentierte. Mit unglaubwürdigem Staunen hörten die Versammelten über das abgesprochene Spiel im Jahre 1927, als wenig fehlte, und eine deutsche Mannschaft polnischer Meister geworden wäre. Dieses Thema rief die meisten Fragen an den Autor hervor, während der Zug mit lautem Getöse am Transparent „Zabrze begrüßt den General De Gaulle“ vorbeifuhr.

Dieser Charles De Gaulle stieg kurz zuvor in den Zug, wo der Gefeierte den Zugführer begrüßte, welchen er an seinen früheren Besuch erinnerte, wo er die bis heute bekannten Worte über die besondere Polenheit der Schlesier äußerte. Im Zug fanden weitere, unzählige Attraktionen statt: ein Armdrückerturnier, Treffen mit der Jugend aus Kędzierzyn-Kożle, welche sich für die Menschenrechte einsetzt, Workshops bei welchem man aus Niveadosen Kameras bauen konnte, Recital der Lieder aus Opole, Filmvorführungen und Modevorführungen und noch viele andere Vorstellungen.

Die meisten Emotionen riefen die Klänge der Polonaise hervor, mit welchen die Reisenden am Bahnhof von Węgliniec zum Tanz gebeten wurden. Die Leute tanzten in spontan gebildeten Paaren und wischten sich dabei vor Rührung heimlich die Tränen aus den Augen. Die Bewohner der Stadt bewirteten die Gäste mit Kuchen und eine lokale Gruppe gab aus ein eigener Initiative ein unangekündigtes Konzert. Mitreißend, fügen wir hinzu (einige der Reisenden wollten wegen der Musik nicht mehr in den Zug einsteigen und weiterfahren). Man muss hinzufügen, dass das Projekt nicht nur vom Nürnberger Haus, dem Stary Teatr in Krakau und Maxim Gorki Theater vorbereitet wurde, aber auch von einer Vielzahl lokaler Institutionen auf der Strecke des Zuges.

Getrübt wurde die Atmosphäre am Ende ein wenig (der Zug hatte 45 Verspätung, für welche kein Programm vorbereitet wurde), weiters gab es einen kleinen Zwischenfall mit einer Schulgruppe, welche sich in einen Wagen begab und damit die Auftritte störte. Dennoch gab es keinen Grund zur Klage: „Kraków-Berlin XPRS“, Teil der Feierlichkeiten zum 20. Jahrestag der freundschaftlichen Beziehung zwischen Polen und Deutschland war einfach wunderbar.

28.10.2010 pojechaliśmy w podróż przygotowawczą do Mysłowic.
Odbyły się dwa spotkania: z dyrektorem Kopalni Mysłowice, Zdzisławem Aksamitem i pracownikami Muzeum Miasta Mysłowice.
Dyrektor kopalni, obok której przejeżdża pociąg (budynki kopalni zostały sfotografowane przez Dagmarę Lutosławską) i której jest naturalną kulisą dla akcji performatywnej zadeklarował możliwość współpracy przy realizacji naszego projektu. Kopalnia jest nieczynna i budynki znajdujące się w pobliżu trakcji kolejowej są puste, stąd możliwość ich wykorzystania. O oficjalna zgodę należy zwrócić się do Katowickiego Holdingu Węglowego. Dyrektor zadeklarował też pomoc w namówieniu pracowników kopalni do udziału w projekcie.

Wydarzeniem, które zwróciło nasza uwagę, jako temat możliwej akcji teatralnej z udziałem górników była wizyta w kopalni Fidela Castro. Wizyta ta została podobno uwieczniona na filmie. W Muzeum Miasta Mysłowice obejrzeliśmy fragment fimu o Mysłowicach i ich historii. Ten i kolejny, zrealizowany przez pracowników Muzeum film można obejrzeć w Internecie. Poniżej podaje linki:
http://www.myslowice.pl/aktualnosci.php?id=2638
http://www.myslowice.pl/aktualnosci.php?id=2816

Filmy opowiadają nie tylko historię Mysłowic, ale też historię Śląska z jego skomplikowaną polsko-niemiecką przynależnością i tożsamością. Zawierają wiele interesujących materiałów archiwalnych, m in. Zdjęcie przed pociągiem jeżdżącym wtedy do Hamburga (dzisiejszy pociąg też jedzie do Hamburga) i przewożącym śląskich emigrantów udających się na emigrację do Ameryki. W Mysłowicach istniała agencja zajmująca się pośrednictwem i organizacją wyjazdów na druga półkulę. Agencja ta prowadziła tez działalność przestępczą, polegająca na przemycie i handlu ludźmi, szczególnie kobietami.

Mysłowice przed I wojna światową były stacją graniczną i ważnym węzłem kolejowym między Prusami, Austria i Rosją. W tym miejscu istniał tzw. Trójkąt Trzech Cesarzy (Dreikaisereck), gdzie od 1846 r. do pierwszej wojny światowej (1915) zbiegały się granice trzech europejskich mocarstw, które dokonały rozbioru Polski. Był to punkt, gdzie widły utworzone przez rzeki dzielą tereny na trzy części, w którym Biała Przemsza łączy się z Czarną Przemszą. Do czasu zakończenia I wojny światowej miejsce to było znane niemal w całej Europie. Jak pisały ówczesne gazety, tygodniowo odwiedzało je od 3 do 8 tysięcy turystów. Po rzece pływały dwa niewielkie parostatki wycieczkowe, można było podziwiać widoki z wieży Bismarcka znajdującej się w Mysłowicach. Z granicą w tym miejscu związana jest historia przemytu serca Fryderyka Chopina, które po jego śmierci w Paryżu siostra przewiozła do Polski w butelce koniaku. Wiozła też listy miłosne George Sand do brata, ale z obawy przed rosyjskimi strażami granicznymi zostawiła je w Mysłowicach u znajomego właściciela zajazdu. Tam wpadły one w ręce Aleksandra Dumasa syna, który przybył tu kochanką. Straże nie pozwoliły mu na wjazd do Rosji, więc para się rozdzieliła. Niestety Dumas nie doczekał się powrotu ukochanej i postanowił wrócić do Paryża i zabrać ze sobą listy sławnej rodaczki, które jej później jej oddał, i które pisarka w jego obecności spaliła.

tekst i foto : Dagmara Lutosławska

24.06.2010
Dzień pierwszy

Przylot do Krakowa. Pada. Magda i ja uważamy, że to zabawne. Czekamy na 8 dzień tygodnia i
na pociąg, który zawiezie nas do centrum miasta, i który właśnie odjechał. Następny ma być za 30
minut. Jakiś facet zgarnia nas busem z przystanku i zawozi do Starego Teatru. Nalega, żebyśmy
zadzwoniły, koniecznie chce pokazać Mai Auschwitz. Dalej pada. Spotkanie z Kingą Głowacką,
Renatą Kopyto, Michałem Olszewskim, Magdą Musiał, Katrin Müller i Dagmarą Lutosławską.
Katrin czuwa nad detalami i protokołem.

24.06.2010
Der erste Tag

ankunft am flughafen krakow es regnet. Magda und ich finden das lustig. wir warten auf den 8. tag der woche. und auf den zug in die innenstadt, der gerade weg ist und erst in 30 minuten wieder kommen soll. ein typ mit einem kleinbus schleppt uns ab. adam bringt uns zum stary theatr und er will, dass wir ihn wieder anrufen. Maja will er auschwitz zeigen. es regnet weiter. Besprechung mit kinga glowacka, renata kopyto, michal olszewski., magda musial, katrin müller und dagmara lutoslawska. für details siehe katrins zusammenfassendes protokoll der gespräche.

25.06.2010
Dzień drugi
Pada. Nikt z nas nie uważa jednak, że to zabawne. O 7.30 wyjechaliśmy z Krakowa w kierunku
Zakopanego. Renata, Michał, Magda, Maja, Katrin i ja. Chcemy obejrzeć w Chabówce wagony
kolejowe, które moglibyśmy doczepić do pociągu Kraków- Berlin. Potem mamy wspaniały piknik
na dworcu w Chabówce. Leżąca na pierwszym piętrze poczekalnia dla podróżnych jest właśnie w
remoncie. To była idealna jednodniowa wycieczka na prowincję, bo – uwaga: pociągi kursują tu
tylko 3 razy dziennie, a w okolicy nie ma żadnego lokalu gastronomicznego.

25.06.2010
Der zweite Tag

es regnet. keiner von uns findet es mehr lustig. wir sind um 7:30h ab krakow glowny mit dem zug richtung zakopane gefahren. renata, michal, magda, maja, katrin und ich. um in chabowka zugwagen anzuschauen, die man an den krakau-berlin zug hängen könnte. und dann ein wundervolles picknick auf dem bahnhof von chabowka abzuhalten. der im ersten stock des historischen bahnhofsgebäudes gelegene wartesaal wird leider gerade restauriert. genau das richtige für einen kleinen tagesausflug in die polnische provinz. achtung: die züge fahren nur dreimal täglich und es gibt keine gastwirtschaft. das ist zugfahren der alten schule. man sieht aus dem fenster, die dinge snd nah. der zuf fährt etwa 70 km/h.

26.06.2010
Dzień trzeci

To taka jazda pociągiem jak za dawnych czasów: można wyjrzeć przez okno, wszystko jest blisko,
pociąg jedzie z prędkością 70 km/h. Znów wsiadamy do pociągu. Przestało padać i jest mnóstwo
ładnych miejsc do oglądania. Hala dworcowa, kiosk w poczekalni, bar. I jedna z sal jest do
wynajęcia. I hasła „Polska jest najważniejsza”.

26.06.2010
Der dritte Tag

wir steigen wieder in einen zug. es regnet nicht mehr. Dafür gibt es schöne orte zum gucken. die bahnhofshalle, ein kiosk im warteraum. eine bar. und ein saal ist zu vermieten.

„polen ist am wichtigsten“.

schlesien. umsiedlung. heimatverlust. der fall gleiwitz. hier wurde der kriegsbeginn inszeniert. in gliwice verlief mal die deutsch-polnische grenze. und horst bienek wurde hier geboren.

w a r t e n d

dauernd fahren wir an schranken vorbei und sehen den leuten beim warten zu. es wäre schick,wenn man chorisch winken könnte. oder bontschen werfen. die stills der wartenden machen einen sezierenden schnitt in das soziale gefüge des jeweiligen ortes. wege kreuzen sich.

Liegnitz. der zug hält (je nach verspätung) für über 10 minuten, hier wird lok gewechselt. historische wagen müssten in legnica abgehängt werden. denn ab hier wird die fahrt deutlich schneller. diskostrecke. wie initiert man schnell eine party. vielleicht müssen es auch ganz unterschiedliche konzerte sein, die sich von wagen zu wagen bewegen. oder rotierend. ab jetzt wäre musik jedenfalls gut.

am urbanen das einsame für den berlingewohnten blick ist polen ziemlich genau ab der grenze eine bühne. der warteraum in chabowka war von anna viebrock gemacht und

wohl genau deswegen war er mit einem vorhängeschloss gesichert. ist wie durch einen film zu fahren. kiosk als metapher auf der suche nach einem roten faden, der keine geschichte ist, bietet sich der kiosk an. auf jedem haltebahnhof gibt es einen kiosk. manch einer steht leer. das sind süße kleine theater. orte der präsentation und des handel(n)s. man könnte einen „polnischen kiosk“ am hauptbahnhof in berlin aufbauen.

plot

sollen wir nun die ganze reise mit einem plot verbinden. vorteil ist die mitteilbarkeit in alle richtungen. aber der vorwurf performativer verflachung drängt sich auf. wieviel narration braucht so eine zugfahrt? man kann dem zuschauer auch „nur“ eine brille aufsetzen.

durch einen reise-kommentator oder noch einfacher ein „programmheft“ vgl. das buch zur

vollversammlung rimini-protokoll oder den historienschinken aus dem verbrecher verlag über das reenactment vom ceausescu schauprozess in rumänien 1989. den blick führen. auf dinge, die sowieso da sind.

kiosk als metapher

auf der suche nach einem roten faden, der keine geschichte ist, bietet sich der kiosk an. auf jedem haltebahnhof gibt es einen kiosk. manch einer steht leer. das sind süße kleine theater. orte der präsentation und des handel(n)s. man könnte einen „polnischen kiosk“ am hauptbahnhof in berlin aufbauen.

Śląsk. Przesiedlenia. Utrata ojczyzny. Przypadek gliwicki. Tu zainscenizowano wybuch II Wojny
Światowej. Przez Gliwice przebiegała kiedyś niemiecko-polska granica. Tu urodził się Horst
Bienek.

C z e k a j ą c.
Ciągle przejeżdżamy obok szlabanów i oglądamy czekających ludzi. Byłoby fajnie, gdyby można
byłoby im gremialnie pomachać. Albo rzucić cukierki. Spokój oczekujących jest jak cięcie skalpela
poprzez socjalne struktury każdej z mijanych miejscowości. Drogi krzyżują się.
Legnica. Tu pociąg stoi ponad 10 minut, zmieniają lokomotywę. Wagony historyczne tu musiałyby
zostać odczepione. Odtąd prędkość pociągu jest wyraźnie większa. Odcinek na dyskotekę. Jak
szybko można zorganizować imprezę? Może mogłyby to być różne koncerty, przemieszczające się
od wagonu do wagonu. Od tego miejsca powinna być jakaś muzyka.

Dla miejskiego samotnika i dla spojrzenia przyzwyczajonego do Berlina, Polska – od granicy –
wydaję się być teatralną sceną. Poczekalnia w Chabówce była z pewnością dziełem Anny Viebrock
i dlatego zabezpieczona była solidnym zamkiem. To była podróż przez jakiś film.

Fabuła.

Czy całą podróż ma łączyć jakaś fabuła. Jej zaletą byłoby działanie we wszystkich kierunkach. Ale
z drugiej strony może pojawić się zarzut performatywnego spłaszczenia. Ile narracji potrzebuje
jedna podróż pociągiem? Widzowi można też założyć okulary – „tylko”. Dzięki jakiemuś
komentatorowi podróży lub prościej poprzez „broszurę z programem”, tak jak w przypadku
spektaklu Rimini Protokoll z zebrania akcjonariuszy lub tekstów historycznych dokumentujących
proces pokazowy Ceausescu w Rumunii w 1989 roku. Można by było skierować wzrok na te
rzeczy, które i tak tu są.

Kiosk jako metafora.
Szukając czerwonej nici, która nie opowiadałaby żadnej historii, w oko rzuca się kiosk. Na
każdej stacji przystankowej jest jakiś kiosk. Niektóre kompletnie opuszczone. To takie słodkie
małe teatrzyki. Miejsca prezentacji i działania. Można by było zbudować polski kiosk na dworcu
głównym w Berlinie.

BILETY

Rezerwacji biletów na przejazd pociągiem KRAKÓW-BERLIN-XPRS będzie można dokonać od kwietnia 2011 poprzez

www.gorki.de
www.stary-teatr.krakow.pl